<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://wh40.0f.pl/wiki/skins/common/feed.css?270"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?feed=atom&amp;target=79.186.95.34&amp;title=Specjalna%3AWk%C5%82ad%2F79.186.95.34</id>
		<title>Grim Omen - Wkład użytkownika [pl]</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?feed=atom&amp;target=79.186.95.34&amp;title=Specjalna%3AWk%C5%82ad%2F79.186.95.34"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php/Specjalna:Wk%C5%82ad/79.186.95.34"/>
		<updated>2026-10-24T12:34:52Z</updated>
		<subtitle>Z Grim Omen</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.16.2</generator>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php/Kalta_Ishta</id>
		<title>Kalta Ishta</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php/Kalta_Ishta"/>
				<updated>2011-07-29T10:18:34Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;79.186.95.34: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Postać Infobox&lt;br /&gt;
|name=Kalta Ishta&lt;br /&gt;
|race=człowiek&lt;br /&gt;
|gender=kobieta&lt;br /&gt;
|rank=Shark&lt;br /&gt;
|player=[[Użytkownik:Pajonk|Pajonk]]&lt;br /&gt;
|career=Scum&lt;br /&gt;
|planet=[[Lathes]]&lt;br /&gt;
|planettype=Forge World&lt;br /&gt;
|date=3 289 992.M41&lt;br /&gt;
|age=30&lt;br /&gt;
|weight=~60kg&lt;br /&gt;
|height=175cm&lt;br /&gt;
}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Listy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochany Tato&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Mam nadzieję, że jesteś cały i zdrowy, a serwitor kuchenny sprawuje się dobrze. U mnie wszystko w porządku - jesteśmy zdrowi - ja, Castus, Flavia i Fobos. Wprawdzie nasza podróż przedłuża się, ale z każdą chwilą jesteśmy bliżej Mamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nigdy nie sądziłam, że tak daleko od domu dotrze do mnie Bóg Maszyny. Tak długo się przed tym wzbraniałam, a teraz tutaj, w odległym układzie, w innym sektorze Omnisiasz chyba do mnie przemawia. Ibhran Dok, Adeptus Mechanicus okrętu twierdzi, że albo jestem heretyczką, albo dotknął mnie Bóg. Sama nie wiem, co mam o tym myśleć - sytuacja zdaje się mnie przerastać. Wiem jedynie, że widzę Świętego Tytana, Boską Maszynę, która steruje moimi ruchami. Strzelam, gdy on strzela, opuszczam broń kiedy i on ją opuszcza. Im bliżej Mamy, tym bardziej się zmieniam. Mam wrażenie że ta podróż była zaplanowana. Jakby ona tego chciała... jakby miała być to dla mnie próba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Ibhran zaczął mnie uczyć tego, co od dawna powinnam była już wiedzieć. Teraz nie mogę przejść obojętnie po okręcie. Każdy mechanizm mnie fascynuje. Co chwilę rozmawiam z duchami maszyn, moje pistolety... Nawet one stały się mi droższe. Nigdy nie sądziłam, że jest to możliwe. Widać jednak tak powinno być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;W dodatku znalazł mnie przedmiot, który na pewno zainteresowałby Mamę. Sam. Nałożyłam na dłoń rękawicę, która zdawała się mnie z oddali wołać. Jak gdyby sny o Boskim Tytanie to było zbyt mało, to jeszcze jestem w posiadaniu artefaktu Mechanicus. Przecież ja na niego nie zasłużyłam. Jestem przerażona, Tato. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Może ja faktycznie zwariowałam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochany Tato&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Znalazłam ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Znalazłam ją w układzie, który nawet nie jest opisany. Daleko, poza granicami wszelkiego co znane. Potrafiłam ją odnaleźć chociaż myślałam, że prędzej dosięgnie nas klątwa Hekatona. To była dziwna i męcząca podróż, która zakończyła się sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nadal targają mną emocje kiedy o tym myślę. Ledwie chwile temu się z nią rozstałam. To wszystko było niebywale trudne. Sądziłam, że dowiem się czegoś, że z mojego życia zniknie ogromna ilość tajemnic i pytań. Zamiast tego pojawiło się ich jeszcze więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Teraz wiem przynajmniej, że jestem wasza córką z krwi i kości, nie było w tym żadnej sztuczki ani ukrytego zamiaru. Choć chyba niecelowo, część istoty mamy przeniosła się na mnie… Reszty dokonało przeznaczenie, które potrafiło odnaleźć mnie nawet tu – na zadupiu Imperium. Ale dzięki temu mogłam ją odnaleźć, mogłam ją poznać. Teraz wiem, jak bardzo Cie kocha i jak bardzo chciałaby by to wszystko wyglądało inaczej. Ale rozumiem, że dokładnie tak jak ja musi podążać pewną ścieżką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nie wiem Tato czy kiedyś sobie z tym poradzę. Czuje się bardziej zagubiona, choć szczęśliwsza. Wiem, że tam w Imperium, a nawet poza nim, jest Ona, i pomoże mi kiedy będę tego potrzebować. Ochroniła mnie już tyle razy. Ciekawe czy kiedyś przyjdzie mi spłacić dług?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;My  mamy się dobrze. Udało nam się po 2 latach zakończyć misje. Myśleliśmy, całkiem naiwnie jak się okazało, że nie wrócimy spokojnie na stare śmieci. Oto na granicy Imperium spotkaliśmy naszego Inkwizytora – Venrisa. Ucieka ścigany przez pół władnych Calixis. Nie wiem skąd we mnie była ta naiwność, że urwiemy się odnajdziemy mamę i wrócimy, a wszystko będzie dobrze. Los jak zwykle spłatał nam figla, dlatego teraz de facto musimy się wkradać z powrotem na teren Imperium. To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Mama obiecała nam pomóc, dlatego nie ściągniemy na siebie Lethes, ale co z całą resztą sektora… Nie wiadomo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nie martw się jednak. Dam sobie radę. Jak zawsze. W końcu teraz jestem silniejsza.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>79.186.95.34</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php/Kalta_Ishta</id>
		<title>Kalta Ishta</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php/Kalta_Ishta"/>
				<updated>2011-07-29T10:18:05Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;79.186.95.34: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Postać Infobox&lt;br /&gt;
|name=Kalta Ishta&lt;br /&gt;
|race=człowiek&lt;br /&gt;
|gender=kobieta&lt;br /&gt;
|rank=Nihilator&lt;br /&gt;
|player=[[Użytkownik:Pajonk|Pajonk]]&lt;br /&gt;
|career=Asassin&lt;br /&gt;
|planet=[[Lathes]]&lt;br /&gt;
|planettype=Forge World&lt;br /&gt;
|date=3 289 992.M41&lt;br /&gt;
|age=30&lt;br /&gt;
|weight=~60kg&lt;br /&gt;
|height=175cm&lt;br /&gt;
}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Listy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochany Tato&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Mam nadzieję, że jesteś cały i zdrowy, a serwitor kuchenny sprawuje się dobrze. U mnie wszystko w porządku - jesteśmy zdrowi - ja, Castus, Flavia i Fobos. Wprawdzie nasza podróż przedłuża się, ale z każdą chwilą jesteśmy bliżej Mamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nigdy nie sądziłam, że tak daleko od domu dotrze do mnie Bóg Maszyny. Tak długo się przed tym wzbraniałam, a teraz tutaj, w odległym układzie, w innym sektorze Omnisiasz chyba do mnie przemawia. Ibhran Dok, Adeptus Mechanicus okrętu twierdzi, że albo jestem heretyczką, albo dotknął mnie Bóg. Sama nie wiem, co mam o tym myśleć - sytuacja zdaje się mnie przerastać. Wiem jedynie, że widzę Świętego Tytana, Boską Maszynę, która steruje moimi ruchami. Strzelam, gdy on strzela, opuszczam broń kiedy i on ją opuszcza. Im bliżej Mamy, tym bardziej się zmieniam. Mam wrażenie że ta podróż była zaplanowana. Jakby ona tego chciała... jakby miała być to dla mnie próba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Ibhran zaczął mnie uczyć tego, co od dawna powinnam była już wiedzieć. Teraz nie mogę przejść obojętnie po okręcie. Każdy mechanizm mnie fascynuje. Co chwilę rozmawiam z duchami maszyn, moje pistolety... Nawet one stały się mi droższe. Nigdy nie sądziłam, że jest to możliwe. Widać jednak tak powinno być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;W dodatku znalazł mnie przedmiot, który na pewno zainteresowałby Mamę. Sam. Nałożyłam na dłoń rękawicę, która zdawała się mnie z oddali wołać. Jak gdyby sny o Boskim Tytanie to było zbyt mało, to jeszcze jestem w posiadaniu artefaktu Mechanicus. Przecież ja na niego nie zasłużyłam. Jestem przerażona, Tato. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Może ja faktycznie zwariowałam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochany Tato&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Znalazłam ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Znalazłam ją w układzie, który nawet nie jest opisany. Daleko, poza granicami wszelkiego co znane. Potrafiłam ją odnaleźć chociaż myślałam, że prędzej dosięgnie nas klątwa Hekatona. To była dziwna i męcząca podróż, która zakończyła się sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nadal targają mną emocje kiedy o tym myślę. Ledwie chwile temu się z nią rozstałam. To wszystko było niebywale trudne. Sądziłam, że dowiem się czegoś, że z mojego życia zniknie ogromna ilość tajemnic i pytań. Zamiast tego pojawiło się ich jeszcze więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Teraz wiem przynajmniej, że jestem wasza córką z krwi i kości, nie było w tym żadnej sztuczki ani ukrytego zamiaru. Choć chyba niecelowo, część istoty mamy przeniosła się na mnie… Reszty dokonało przeznaczenie, które potrafiło odnaleźć mnie nawet tu – na zadupiu Imperium. Ale dzięki temu mogłam ją odnaleźć, mogłam ją poznać. Teraz wiem, jak bardzo Cie kocha i jak bardzo chciałaby by to wszystko wyglądało inaczej. Ale rozumiem, że dokładnie tak jak ja musi podążać pewną ścieżką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nie wiem Tato czy kiedyś sobie z tym poradzę. Czuje się bardziej zagubiona, choć szczęśliwsza. Wiem, że tam w Imperium, a nawet poza nim, jest Ona, i pomoże mi kiedy będę tego potrzebować. Ochroniła mnie już tyle razy. Ciekawe czy kiedyś przyjdzie mi spłacić dług?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;My  mamy się dobrze. Udało nam się po 2 latach zakończyć misje. Myśleliśmy, całkiem naiwnie jak się okazało, że nie wrócimy spokojnie na stare śmieci. Oto na granicy Imperium spotkaliśmy naszego Inkwizytora – Venrisa. Ucieka ścigany przez pół władnych Calixis. Nie wiem skąd we mnie była ta naiwność, że urwiemy się odnajdziemy mamę i wrócimy, a wszystko będzie dobrze. Los jak zwykle spłatał nam figla, dlatego teraz de facto musimy się wkradać z powrotem na teren Imperium. To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Mama obiecała nam pomóc, dlatego nie ściągniemy na siebie Lethes, ale co z całą resztą sektora… Nie wiadomo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;&amp;amp;nbsp;Nie martw się jednak. Dam sobie radę. Jak zawsze. W końcu teraz jestem silniejsza.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>79.186.95.34</name></author>	</entry>

	</feed>