Liam "Kaznodzieja" Striker
Z Grim Omen
(→Kaznodzieja) |
|||
| Linia 20: | Linia 20: | ||
=== Kaznodzieja === | === Kaznodzieja === | ||
| - | + | |... Drzwi otwarły się z trzaskiem. W środku śmierdziało stęchlizną, tanim alkoholem i moczem. Dość typowa mieszanka w tym rejonie Infernum. W środku spelunki, obracającej bimbrem z papki odżywczej siedzieli tylko stali bywalcy, przypominający raczej wystrój wnętrza niż gości żule sprzedający złom i stare, pordzewiałe pistolety do przetwórni Mechanicum. Do środka wpadło małe, może dziesięcioletnie dziecko. | |
| - | - On tu jest ujku Fern! Kaznodzieja tu jest... | + | |- On tu jest ujku Fern! Kaznodzieja tu jest... |
| - | Barman podniósł głowe znad wycieranego właśnie kufla. Kilku ze obecnych również uniosło | + | | |
| - | - Pierdzielisz bajtlu. Zjeżdzaj stad zanim... | + | |Barman podniósł głowe znad wycieranego właśnie kufla. Kilku ze obecnych również uniosło głowy. |
| - | Barmanowi przerwało pojawienie sie kolejnej postaci. Wysoki ponad dwumetrowy ganger wygladał jakby chciał sie skurczyć się i schować pod stół. W oczach widać było tylko bezgraniczne przerażenie. | + | | |
| - | - I rzekł onego dnia Imperator do synów Swoich. “Weźmijcie broń ognistą i miecze ostre, a nie zapomnicie niczego.” - Odezwał się głos od strony drzwi. - “I ukarajcie onego węża wszetecznego co przeciw synom Terry spiskują” | + | |- Pierdzielisz bajtlu. Zjeżdzaj stad zanim... |
| - | Niewysoka postać, która przekroczyła drzwi, sięgnęła po rewolwer. Potężna, wielkokalibrowa lufa powędrowała w stronę przerażonego gangera. | + | | |
| - | - I podnieśli oni broń ognistą i miecze ostre i ruszyli w gwiazdy. I znaleźli węża onego. I jako rzekł Ojciec Imperator ukarali go. Tako rzecze pismo. | + | |Barmanowi przerwało pojawienie sie kolejnej postaci. Wysoki ponad dwumetrowy ganger wygladał jakby chciał sie skurczyć się i schować pod stół. W oczach widać było tylko bezgraniczne przerażenie.| |
| - | Szczęknął odciągany kurek. Palec pieszczotliwym ruchem przesunął się po spuście. Huknał strzał. Głowa gangera rozleciała się jak dorodny, dojrzały arbuz. Kaznodzieja uniósł głowę i popatrzył na barmana. Sięgnał do kieszeni i rzucił na bar monetę. | + | |- I rzekł onego dnia Imperator do synów Swoich. “Weźmijcie broń ognistą i miecze ostre, a nie zapomnicie niczego.” - Odezwał się głos od strony drzwi. - “I ukarajcie onego węża wszetecznego co przeciw synom Terry spiskują”. |
| - | - To za sprzątanie... | + | | |
| + | |Niewysoka postać, która przekroczyła drzwi, sięgnęła po rewolwer. Potężna, wielkokalibrowa lufa powędrowała w stronę przerażonego gangera. | ||
| + | | | ||
| + | |- I podnieśli oni broń ognistą i miecze ostre i ruszyli w gwiazdy. I znaleźli węża onego. I jako rzekł Ojciec Imperator ukarali go. Tako rzecze pismo. | ||
| + | | | ||
| + | |Szczęknął odciągany kurek. Palec pieszczotliwym ruchem przesunął się po spuście. Huknał strzał. Głowa gangera rozleciała się jak dorodny, dojrzały arbuz. Kaznodzieja uniósł głowę i popatrzył na barmana. Sięgnał do kieszeni i rzucił na bar monetę. | ||
| + | | | ||
| + | |- To za sprzątanie... | ||
=== Spowiedź #1 === | === Spowiedź #1 === | ||
TBA | TBA | ||