Kalta Ishta

Z Grim Omen

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
 
Linia 3: Linia 3:
|race=człowiek
|race=człowiek
|gender=kobieta
|gender=kobieta
-
|rank=Asassin
+
|obrazek=Kalta2.jpg
 +
|rank=Shark
|player=[[Użytkownik:Pajonk|Pajonk]]
|player=[[Użytkownik:Pajonk|Pajonk]]
-
|career=Asassin
+
|career=Scum
|planet=[[Lathes]]
|planet=[[Lathes]]
|planettype=Forge World
|planettype=Forge World
|date=3 289 992.M41
|date=3 289 992.M41
-
|age=27
+
|age=30
|weight=~60kg
|weight=~60kg
|height=175cm
|height=175cm
Linia 18: Linia 19:
Kochany Tato
Kochany Tato
-
     Mam nadzieję, że jesteś cały i zdrowy, a serwitor kuchenny sprawuje się dobrze. U mnie wszystko w porządku - jesteśmy zdrowi - ja, Castus, Flavia i Fobos [[Phobos? To chyba tylko Gangrel wie :P]]. Wprawdzie nasza podróż przedłuża się, ale z każdą chwilą jesteśmy bliżej Mamy.
+
     Mam nadzieję, że jesteś cały i zdrowy, a serwitor kuchenny sprawuje się dobrze. U mnie wszystko w porządku - jesteśmy zdrowi - ja, Castus, Flavia i Fobos. Wprawdzie nasza podróż przedłuża się, ale z każdą chwilą jesteśmy bliżej Mamy.
-
   Nigdy nie sądziłam, że tak daleko od domu dotrze do mnie Bóg Maszyny. Tak długo się przed tym wzbraniałam, a teraz tutaj, w odległym układzie, w innym sektorze Omnisiasz chyba do mnie przemawia. Ibhran Dok, Adeptus Mechanicus okrętu [[duh! żadnych statków! :P]] twierdzi, że albo jestem heretyczką, albo dotknął mnie Bóg. Sama nie wiem, co mam o tym myśleć - sytuacja zdaje się mnie przerastać. Wiem jedynie, że widzę Świętego Tytana, Boską Maszynę, która steruje moimi ruchami. Strzelam, gdy on strzela, opuszczam broń kiedy i on ją opuszcza. Im bliżej Mamy, tym bardziej się zmieniam. Mam wrażenie że ta podróż była zaplanowana. Jakby ona tego chciała... jakby miała być to dla mnie próba.
+
   Nigdy nie sądziłam, że tak daleko od domu dotrze do mnie Bóg Maszyny. Tak długo się przed tym wzbraniałam, a teraz tutaj, w odległym układzie, w innym sektorze Omnisiasz chyba do mnie przemawia. Ibhran Dok, Adeptus Mechanicus okrętu twierdzi, że albo jestem heretyczką, albo dotknął mnie Bóg. Sama nie wiem, co mam o tym myśleć - sytuacja zdaje się mnie przerastać. Wiem jedynie, że widzę Świętego Tytana, Boską Maszynę, która steruje moimi ruchami. Strzelam, gdy on strzela, opuszczam broń kiedy i on ją opuszcza. Im bliżej Mamy, tym bardziej się zmieniam. Mam wrażenie że ta podróż była zaplanowana. Jakby ona tego chciała... jakby miała być to dla mnie próba.
Linia 28: Linia 29:
   W dodatku znalazł mnie przedmiot, który na pewno zainteresowałby Mamę. Sam. Nałożyłam na dłoń rękawicę, która zdawała się mnie z oddali wołać. Jak gdyby sny o Boskim Tytanie to było zbyt mało, to jeszcze jestem w posiadaniu artefaktu Mechanicus. Przecież ja na niego nie zasłużyłam. Jestem przerażona, Tato.  
   W dodatku znalazł mnie przedmiot, który na pewno zainteresowałby Mamę. Sam. Nałożyłam na dłoń rękawicę, która zdawała się mnie z oddali wołać. Jak gdyby sny o Boskim Tytanie to było zbyt mało, to jeszcze jestem w posiadaniu artefaktu Mechanicus. Przecież ja na niego nie zasłużyłam. Jestem przerażona, Tato.  
 +
 +
   Może ja faktycznie zwariowałam?
   Może ja faktycznie zwariowałam?
 +
 +
 +
 +
 +
Kochany Tato
 +
 +
 +
     Znalazłam ją.
 +
 +
 +
     Znalazłam ją w układzie, który nawet nie jest opisany. Daleko, poza granicami wszelkiego co znane. Potrafiłam ją odnaleźć chociaż myślałam, że prędzej dosięgnie nas klątwa Hekatona. To była dziwna i męcząca podróż, która zakończyła się sukcesem.
 +
 +
     Nadal targają mną emocje kiedy o tym myślę. Ledwie chwile temu się z nią rozstałam. To wszystko było niebywale trudne. Sądziłam, że dowiem się czegoś, że z mojego życia zniknie ogromna ilość tajemnic i pytań. Zamiast tego pojawiło się ich jeszcze więcej.
 +
 +
     Teraz wiem przynajmniej, że jestem wasza córką z krwi i kości, nie było w tym żadnej sztuczki ani ukrytego zamiaru. Choć chyba niecelowo, część istoty mamy przeniosła się na mnie… Reszty dokonało przeznaczenie, które potrafiło odnaleźć mnie nawet tu – na zadupiu Imperium. Ale dzięki temu mogłam ją odnaleźć, mogłam ją poznać. Teraz wiem, jak bardzo Cie kocha i jak bardzo chciałaby by to wszystko wyglądało inaczej. Ale rozumiem, że dokładnie tak jak ja musi podążać pewną ścieżką.
 +
 +
     Nie wiem Tato czy kiedyś sobie z tym poradzę. Czuje się bardziej zagubiona, choć szczęśliwsza. Wiem, że tam w Imperium, a nawet poza nim, jest Ona, i pomoże mi kiedy będę tego potrzebować. Ochroniła mnie już tyle razy. Ciekawe czy kiedyś przyjdzie mi spłacić dług?
 +
 +
     My  mamy się dobrze. Udało nam się po 2 latach zakończyć misje. Myśleliśmy, całkiem naiwnie jak się okazało, że nie wrócimy spokojnie na stare śmieci. Oto na granicy Imperium spotkaliśmy naszego Inkwizytora – Venrisa. Ucieka ścigany przez pół władnych Calixis. Nie wiem skąd we mnie była ta naiwność, że urwiemy się odnajdziemy mamę i wrócimy, a wszystko będzie dobrze. Los jak zwykle spłatał nam figla, dlatego teraz de facto musimy się wkradać z powrotem na teren Imperium. To dziwne.
 +
 +
     Mama obiecała nam pomóc, dlatego nie ściągniemy na siebie Lethes, ale co z całą resztą sektora… Nie wiadomo.
 +
 +
     Nie martw się jednak. Dam sobie radę. Jak zawsze. W końcu teraz jestem silniejsza.

Aktualna wersja na dzień 09:24, 12 sty 2012

Osobiste
Przestrzenie nazw
Warianty
Działania
Nawigacja
Narzędzia