Cisza w pustce
Z Grim Omen
(→Castus) |
(→Castus) |
||
| Linia 86: | Linia 86: | ||
Tak czy inaczej, czekało nas sporo roboty, zatem już następnego dnia od świtu zabraliśmy się do odprawiania koniecznych rytuałów. W ten sposób minęły jakieś dwa tygodnie. I przez cały ten czas trzeba było wysłuchiwać zrzędzenia Kalty – a to ktoś nas obserwuje, a to maszyny chcą nas pozabijać, a to, a tamto… Doprawdy, pod koniec byłem gotów wypchnąć ją przez śluzę, tym samym kończąc jej i nasze cierpienia. Nawet fakt, że po części miała rację i rzeczywiście stacja okazała się nie najprzyjemniejszym miejscem, niczego nie zmienia. To miały być wakacje, taka ich mać. Wakacje! | Tak czy inaczej, czekało nas sporo roboty, zatem już następnego dnia od świtu zabraliśmy się do odprawiania koniecznych rytuałów. W ten sposób minęły jakieś dwa tygodnie. I przez cały ten czas trzeba było wysłuchiwać zrzędzenia Kalty – a to ktoś nas obserwuje, a to maszyny chcą nas pozabijać, a to, a tamto… Doprawdy, pod koniec byłem gotów wypchnąć ją przez śluzę, tym samym kończąc jej i nasze cierpienia. Nawet fakt, że po części miała rację i rzeczywiście stacja okazała się nie najprzyjemniejszym miejscem, niczego nie zmienia. To miały być wakacje, taka ich mać. Wakacje! | ||
| - | Ale wracając do tematu. Poza zbzikowanym i mocno niekomunikatywnym Duchem, Kalta narzekała na nieproszonych gości. Podobno kilka razy, kątem oka, widziała jakąś sylwetkę. Sam Duch, co ciekawe, nie potwierdzał tych informacji. Dopiero pod koniec drugiego tygodnia sprawa się, że tak powiem, rypła. Po krótkim pościgu korytarzami, w końcu udało nam się stanąć oko w oko z… Inkwizytor Elyssą D’Vor. A o czym wtedy nie wiedzieliśmy – już orzeczoną | + | Ale wracając do tematu. Poza zbzikowanym i mocno niekomunikatywnym Duchem, Kalta narzekała na nieproszonych gości. Podobno kilka razy, kątem oka, widziała jakąś sylwetkę. Sam Duch, co ciekawe, nie potwierdzał tych informacji. Dopiero pod koniec drugiego tygodnia sprawa się, że tak powiem, rypła. Po krótkim pościgu korytarzami, w końcu udało nam się stanąć oko w oko z… Inkwizytor Elyssą D’Vor. A o czym wtedy nie wiedzieliśmy – już orzeczoną Excomunicate Traitoris. |
Ta wyjaśniła, że przebywa na miejscu już od jakiegoś czasu, przygotowując się do starcia z czarnoksiężnikiem. Który to heretyk też jest na stacji. W towarzystwie przywołanego demona. Wspominałem już, że wkopaliśmy się w bagno? No więc właśnie. | Ta wyjaśniła, że przebywa na miejscu już od jakiegoś czasu, przygotowując się do starcia z czarnoksiężnikiem. Który to heretyk też jest na stacji. W towarzystwie przywołanego demona. Wspominałem już, że wkopaliśmy się w bagno? No więc właśnie. | ||