<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://wh40.0f.pl/wiki/skins/common/feed.css?270"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Poza_Imperium_-_Mogoros</id>
		<title>Poza Imperium - Mogoros - Historia wersji</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Poza_Imperium_-_Mogoros"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;action=history"/>
		<updated>2026-10-24T11:58:18Z</updated>
		<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.16.2</generator>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=363&amp;oldid=prev</id>
		<title>91.150.221.146: /* Castus */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=363&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2012-01-24T12:06:08Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Castus&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
		&lt;tr valign='top'&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 12:06, 24 sty 2012&lt;/td&gt;
		&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 13:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 13:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;== Raporty ==&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;== Raporty ==&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;===Castus===&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;===Castus===&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;-&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;justify&amp;quot;&amp;gt;Trzeba ci wiedzieć, że misja odnalezienia Taury Ishty była największą i najbardziej chyba obfitującą w przedziwne wydarzenia moją dotychczasową wyprawą. W sumie od podjęcia decyzji o rozpoczęciu poszukiwań do ostatecznego powrotu do cywilizacji minęło 21 miesięcy – kawał czasu, podczas którego zdążyliśmy wziąć udział w wojnie, doprowadzić do zniszczenia planety, odesłać wielkiego demona jednej z Niszczycielskich Potęg, obudzić i sprowadzić do Calixis starożytne zło… a to tylko szczyt góry lodowej. Mimo wszystko, z perspektywy czasu, wydaje mi się iż była to równocześnie podróż niezwykle istotna dla nas samych. Dowiedzieliśmy się o sobie rzeczy, które w innych okolicznościach być może nigdy by nie wyszły na jaw. No i, rzecz jasna, gdyby nie ta misja, nie &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;odzyskał bym &lt;/del&gt;broni, którą teraz trzymamy w swych rękach. Tyle wstępu – teraz pozwól iż w skrócie spróbuję opisać ogrom przygotowań, jakie należało poczynić przed wyruszeniem.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;justify&amp;quot;&amp;gt;Trzeba ci wiedzieć, że misja odnalezienia Taury Ishty była największą i najbardziej chyba obfitującą w przedziwne wydarzenia moją dotychczasową wyprawą. W sumie od podjęcia decyzji o rozpoczęciu poszukiwań do ostatecznego powrotu do cywilizacji minęło 21 miesięcy – kawał czasu, podczas którego zdążyliśmy wziąć udział w wojnie, doprowadzić do zniszczenia planety, odesłać wielkiego demona jednej z Niszczycielskich Potęg, obudzić i sprowadzić do Calixis starożytne zło… a to tylko szczyt góry lodowej. Mimo wszystko, z perspektywy czasu, wydaje mi się iż była to równocześnie podróż niezwykle istotna dla nas samych. Dowiedzieliśmy się o sobie rzeczy, które w innych okolicznościach być może nigdy by nie wyszły na jaw. No i, rzecz jasna, gdyby nie ta misja, nie &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;odzyskałbym &lt;/ins&gt;broni, którą teraz trzymamy w swych rękach. Tyle wstępu – teraz pozwól iż w skrócie spróbuję opisać ogrom przygotowań, jakie należało poczynić przed wyruszeniem.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Co ciekawe, przekonanie Inkwizytora Venrisa do udzielenia nam bezterminowego urlopu przyszło nadzwyczaj łatwo. Prawdopodobnie świadomość jak potężną osobę mamy zamiar sprowadzić do Sektora oraz kalkulacja ewentualnych zysków politycznych z tego płynących grała tu zdecydowanie dużą rolę.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Co ciekawe, przekonanie Inkwizytora Venrisa do udzielenia nam bezterminowego urlopu przyszło nadzwyczaj łatwo. Prawdopodobnie świadomość jak potężną osobę mamy zamiar sprowadzić do Sektora oraz kalkulacja ewentualnych zysków politycznych z tego płynących grała tu zdecydowanie dużą rolę.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>91.150.221.146</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=359&amp;oldid=prev</id>
		<title>91.150.221.146: /* Castus */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=359&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2012-01-13T02:24:19Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Castus&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
		&lt;tr valign='top'&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 02:24, 13 sty 2012&lt;/td&gt;
		&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 31:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 31:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Skok do rozszerzenia Koronusa nie był zbyt przyjemny. Na szczęście Ion Bellisarius jest świetnym Nawigatorem i skończyliśmy w jednym kawałku.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Skok do rozszerzenia Koronusa nie był zbyt przyjemny. Na szczęście Ion Bellisarius jest świetnym Nawigatorem i skończyliśmy w jednym kawałku.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;-&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeszcze tylko jeden szybki przystanek w układzie Furbindusa, gdzie Kalta skontaktowała się z tajemniczą sektą Mechanicus znaną jako „Synowie Thule” i zdobyła nowe informacje o matce – i skoczyliśmy do systemu Mogoros.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeszcze tylko jeden szybki przystanek w układzie Furbindusa, gdzie Kalta skontaktowała się z tajemniczą sektą Mechanicus znaną jako „Synowie Thule” i zdobyła nowe informacje o matce – i skoczyliśmy do systemu Mogoros&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Wedle posiadanej przez nas wiedzy, Ścieżka Prawych znajdowała się gdzieś w polu asteroid na obrzeżu układu. Jednak zanim wlecieliśmy w to nieprzyjazne, pełne skalnych odłamków zdolnych roztrzaskać nasz statek miejsce, zdecydowaliśmy zbadać powierzchnię księżyca planety Mogoros Secundus, na którym mieściły się starożytne ruiny, pozostałość po rasie Egarian. Tym, co zwróciło naszą uwagę, były niezwykłe odczyty, których dostarczyły czujniki dalekiego zasięgu. Najwyraźniej w ruinach znajdowało się jakieś olbrzymie źródło energii obcego pochodzenia. Z kolei dokładny skan ciała niebieskiego ujawnił sporą liczbę istot żywych znajdujących się w okolicach niezwykle wysokiej budowli stanowiącej centrum na wpół zniszczonego przez czas i deszcze meteorytów labiryntu. Okazało się również, że księżyc posiada rozrzedzoną acz zdatną do oddychania atmosferę.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Grupę desantową, poza naszą drużyną, stanowiło jeszcze osiemdziesięciu Gwardzistów dowodzonych przez porucznika Charlesa Mayersa. Zdolny ten młodzieniec, mam nadzieję, pnie się obecnie po szczeblach wojskowej kariery. Po lądowaniu i dość długim marszu przez gruzowisko, dotarliśmy w końcu do zbudowanej z błękitnego kryształu wysmukłej wieży. Już na kilkaset metrów od niej dało się słyszeć charakterystyczny wizg systemów chłodzących karabiny laserowe – bez wątpienia wewnątrz toczyła się zażarta walka! Zachowując pełną ostrożność pozwoliliśmy Gwardii obstawić wejście, a następnie sami postanowiliśmy przekonać się kto, kogo oraz oczywiście – dlaczego.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Ha, przyznaję że to co zobaczyliśmy całkowicie nas zaskoczyło. Oto pięćdziesięcioosobowy oddział ludzi bronił się zażarcie przed szturmującymi naprędce zaimprowizowane umocnienia dzikimi Orkami. Dowódczynią zaś ludzi była nie kto inny a nasza stara znajoma, Lady Ash. Cóż, przyznać muszę, iż sytuacja stała się całkiem zabawna – oto niedoszła złodziejka zdana była całkowicie na naszą łaskę, gdyż pewnym było że jej podkomendnym niedługo skończy się amunicja.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Cóż było zrobić – rozkazaliśmy żołnierzom wycelować broń zarówno w Orki jak i ludzi i ruszyliśmy porozmawiać. Nasze pojawienie się niezaprzeczalnie wywołało wielkie poruszenie. Takoż i nasza propozycja pomocy w zamian za bezwarunkową kapitulację. Propozycja, co muszę podkreślić, poparta groźbą zachowania neutralności w przypadku niezadowalającej odpowiedzi. Orki co prawda przetoczyłyby się po skrwawionych obrońcach, ale mieliśmy pewność że niemal setka wyszkolonych i karnych Gwardzistów poradzi sobie z takim zagrożeniem bez większych problemów.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Równocześnie, nadeszły komunikaty z orbity – Ponury Omen wykrył jeszcze jedną jednostkę – wychodzący właśnie z cienia księżyca statek należący do Hadraka Fela. Sytuacja zaczęła robić się, delikatnie mówiąc, napięta. Co prawda w przypadku abordażu, dzięki obecności Gwardii, mieliśmy spore szanse, ale wymiana ognia mogła już potoczyć się nie po naszej myśli. Pozostało jedynie spróbować dowiedzieć się, o co chodzi Kupcowi. To na szczęście nie było trudne – otóż, podobnie jak my, postanowił on położyć łapska na cennym ładunku Wrakowca. A jako że nie udało mu się wykraść jego koordynatów – śledził naszą podróż przez Immaterium. Posiadając szybszą jednostkę zdołał nawet wyprzedzić Ponury Omen i teraz postanowił czekać na nasz kolejny ruch. W międzyczasie, tak jak my zaintrygowany niecodziennymi odczytami, wysłał na powierzchnię księżyca oddział zwiadowczy.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Pojawiało się oczywiste pytanie – na ile ceni swoją podwładną. Czy w zamian za jej bezpieczeństwo zgodzi się jedynie na partycypację w zyskach? Zwłaszcza, że nie znając dokładnego położenia skarbu, mógłby spędzić w układzie i rok na poszukiwaniach. To, oraz ryzyko uszkodzenia statku w walce sprawiło, że Kupiec zdecydował się na najrozsądniejsze rozwiązanie. Klnąc na czym świat stoi, zdecydował opuścić układ bez wdawania się w bezsensowną potyczkę. Kiedy odwróciliśmy się aby przekazać wiadomości Lady Ash, okazało się że ta zniknęła. Dostrzegliśmy ją dopiero chwilę później, wspinającą się na stanowiące centrum budowli kręte schody, za daleko już na oddanie celnego strzału. Nie pozostało nam nic innego, jak zatrudnić pięćdziesięciu nagle bezrobotnych najemników i rozprawić z zielonoskórymi.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Następnie, uporawszy się z kłopotem, ruszyliśmy myszkować po obcej budowli. W zasadzie jedyną ciekawą rzeczą okazały się wspomniane już schody. Niezwykle kręte i strome, sięgające dobrze ponad kilometr w górę. Nie mam pojęcia, jakim cudem udało się wznieść tak niezwykłą konstrukcję. Rasa Egarian , zanim upadła, musiała posiąść niejedną tajemnicę…&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Cóż, szkoda jedynie, że żaden z tych sekretów nie obejmował wind. Imperator mi świadkiem, że po tej obłędnej wspinaczce przez kolejny miesiąc słabo mi się robiło na widok czegokolwiek z więcej niż dwoma stopniami.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Jednakże po dotarciu na szczyt, wszystkie trudy przestały się liczyć – oto odezwała się do nas Sztuczna Inteligencja zawiadująca kompleksem, który okazał się olbrzymią biblioteką wymarłej rasy. Teraz, z perspektywy czasu, żałuję iż tak niewiele czasu poświęciłem na rozmowę z tym w dwójnasób heretyckim tworem. Cóż, pozostaje jedynie żywić nadzieję, iż kiedyś dane mi będzie powrócić w to miejsce.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Lady Ash oczywiście nigdzie nie znaleźliśmy. Mam kilka podejrzeń co do sposobu w jaki opuściła powierzchnię księżyca, ale do tej pory nie znalazłem niczego na potwierdzenie mych domysłów.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Wracając jednak do meritum – po opuszczeniu ruin, ruszyliśmy wreszcie do Wrakowca. Znów, będąc mądrzejszym po szkodzie łatwo mi punktować wszystkie kardynalne błędy, które popełniliśmy. Zapominając całkowicie z czym mamy do czynienia, poszliśmy tam jak na piknik, ignorując podstawowe zasady bezpieczeństwa. Bez jakiegokolwiek zwiadu okultystycznego wpakowaliśmy się w miejsce, o którym słyszeliśmy przecież przeróżne opowieści.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Trzydzieści sześć dusz zostało tym samym skazanych na wieczne potępienie – bo ZAPOMNIAŁEM przeprowadzić najprostszego choćby skanowania…&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Na akcję zabraliśmy wypróbowany już oddział Mayersa. Justycjariusz Ezekiel, mimo namów, postanowił zostać na Omenie – błąd, który później okrutnie się zemścił. Celem naszym było dotarcie do zawierających cenny ładunek luków oraz na mostek. Wychodząc z założenia że cargo czekało na nas setki lat, to poczeka jeszcze chwilkę – kroki swe skierowaliśmy ku mostkowi i bankom danych. I znów, przedziwne uczucie które ogarniało nas wszystkich w miarę przemierzania potrzaskanej jednostki powinno zaalarmować, ale gdzie tam… Szliśmy jak zwierzęta na ofiarę, pchając się prosto w pułapkę. Pierwsza zauważyła coś niedobrego Flavia. Dzięki łączności radiowej, nerwową ciszę przerwały szeptane przez nią żarliwe modlitwy. Cóż, nijak nie poprawiło to morale, ale też nie przeszkadzało zbytnio. Po chwili przestaliśmy nawet zwracać na nią uwagę, kolejne apele do świętych traktując jako szum tła. Jeszcze jeden błąd…&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Na pokładzie Ścieżki doszło do czegoś bardzo złego – tego byliśmy już pewni. Porozrzucane tu i ówdzie, potwornie powykręcane doczesne szczątki załogi stanowiły całkiem niezły trop. Jednak dopiero widząc przepalone grodzie prowadzące na mostek i symbole wymalowane na jego ścianach, zrozumieliśmy co naprawdę stało się udziałem tego okrętu oraz mieszkających na nim ludzi, niechaj Imperator ma nad nimi miłosierdzie. Złe, chore znaki Pana Rozkładu szpeciły każdą wolną przestrzeń, wypaczając ją i skażając. Ledwo zdążyliśmy to zrozumieć, demon rozpoczął manifestację.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Co ciekawe, o czym dowiedzieliśmy się dopiero później, to właśnie Flavia nieświadomie wskazała tej Istocie drogę do naszego świata, uwalniając ją z więzienia ścian okrętu. Jako pierwsza wyczuła złowrogą wolę, lecz nie posiadając odpowiedniego przygotowania dała się zwieść i w dobrej wierze wypowiedziała Prawdziwe Imię demona zarazy. Cóż, tym razem ignorancja kosztowała dusze wielu dobrych żołnierzy.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Ale wracając do wraku – Istota nie miała siły na stworzenie własnego ciała, zaczęła więc przejmować ciała kolejnych Gwardzistów. Przeskakując od nosiciela do nosiciela drwiła z nas i złorzeczyła Imperatorowi. Początkowo zabijaliśmy kolejnych opętanych, ale nie miało to większego sensu. Należało pozwolić demonowi na zagnieżdżenie się i dopiero wtedy, gdy poświęci część energii na dopasowanie „naczynia”, zniszczenie jego materialnej formy. Oczywistą wadą tego pomysłu był fakt, że godziliśmy się tym samym na starcie z przeciwnikiem rosnącym w potęgę z każdą chwilą.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Tych kilka chwil potrzebnych abominacji na zagnieżdżenie, poświęciliśmy na rozstawienie po mostku. Kiedy proces pożerania duszy nieszczęsnego żołnierza i przemiany pustego ciała dobiegł końca – wydawało nam się, że jesteśmy gotowi. Och, jakże się myliliśmy, co zresztą zostało nam natychmiast udowodnione.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Demon rzygnął zgniłozielonym, mutagennym śluzem. Tam gdzie padł, materia nieożywiona na równi z ciałem targane były dzikimi spazmami mutacji. Żołnierze, wyjąc w nieopisanym cierpieniu, rozpływali się w podrygującą konwulsyjnie maź aby zaraz przybrać nowe, odrażające formy. A potem przejść cykl od nowa, i jeszcze raz – wciąż wrzeszcząc, w miarę jak resztki ich człowieczeństwa pożerane były przez wszechogarniające szaleństwo…&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Jedyne co mogliśmy zrobić to strzelać do zanoszącego się chrapliwym rechotem demona, próbując choć na chwilę odsunąć przerażający los.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Stało się wtedy coś dziwnego. W momencie, kiedy Kalta już-już miała zostać przeklęta mutagennym fluidem, znikąd wokół jej ciała pojawiła się czarna, smolista substancja, przyjmując i rozpraszając bluźnierczą energię. Przez moment zaledwie, ale niezwykle wyraźnie, poczułem obecność Pradawnego Z Cieni. Dlaczego postanowił zaingerować, dotąd pozostaje dla mnie tajemnicą. Pewien jestem jednak, iż jak najmniej chcemy mieć do czynienia z jego machinacjami.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Mimo chwilowego kaprysu Herolda Tzeentcha zginęlibyśmy niezawodnie, gdyby nie rycerz Ezekiel. Słysząc na Omenie co stało się naszym udziałem, natychmiast rzucił się na ratunek. Muszę przyznać, że przybył doprawdy w ostatniej chwili.&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Obserwując wściekłe starcie dwóch istot, zrozumiałem jak niewiele jeszcze potrafimy. Poprowadziliśmy ludzi na pewną śmierć, nie byliśmy w stanie obronić nawet siebie samych, tymczasem on niczym heros z legend raz za razem uderzał na demona, spychając go do defensywy i ostatecznie potężnym sztychem przyszpilając rozdęte cielsko do pokładu.&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Oczywiście, teraz kiedy moja moc dojrzała również jestem w stanie rzucić wyzwanie tworom Niszczycielskich Potęg, ale wtedy było to dla mnie cenną lekcją.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Wraz z odesłaniem sługusa Nurgla ustąpiły wszelkie sensacje, których doświadczaliśmy od momentu wejścia na przeklęty pokład. Teraz dopiero zorientowaliśmy się, jak wielki wpływ na nasze umysły miał Pan Zarazy, tępiąc zmysły i mącąc myśli.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Dobiwszy rannych i wyrzuciwszy ich zbezczeszczone ciała w pustkę kosmosu, w ponurych nastrojach zabraliśmy się za przenoszenie ocalałych skarbów na pokład Omenu. Na szczęście spora ich część oparła się skażeniu, więc kapitan Gavhin miał wszelkie powody do zadowolenia. Niestety niewiele zachowało się z dzienników pokładowych, na których odzyskanie tak liczyliśmy.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Tak czy inaczej, w dość paskudnych nastrojach ale z ładowniami wypchanymi bogactwem, ruszyliśmy z powrotem na Przyczółek&lt;/ins&gt;.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>91.150.221.146</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=358&amp;oldid=prev</id>
		<title>91.150.221.146: /* Raporty */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=358&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2012-01-12T23:05:36Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Raporty&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;col class='diff-marker' /&gt;
			&lt;col class='diff-content' /&gt;
		&lt;tr valign='top'&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
		&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 23:05, 12 sty 2012&lt;/td&gt;
		&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 12:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 12:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;== Raporty ==&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt; &lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;== Raporty ==&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;===Castus===&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;justify&amp;quot;&amp;gt;Trzeba ci wiedzieć, że misja odnalezienia Taury Ishty była największą i najbardziej chyba obfitującą w przedziwne wydarzenia moją dotychczasową wyprawą. W sumie od podjęcia decyzji o rozpoczęciu poszukiwań do ostatecznego powrotu do cywilizacji minęło 21 miesięcy – kawał czasu, podczas którego zdążyliśmy wziąć udział w wojnie, doprowadzić do zniszczenia planety, odesłać wielkiego demona jednej z Niszczycielskich Potęg, obudzić i sprowadzić do Calixis starożytne zło… a to tylko szczyt góry lodowej. Mimo wszystko, z perspektywy czasu, wydaje mi się iż była to równocześnie podróż niezwykle istotna dla nas samych. Dowiedzieliśmy się o sobie rzeczy, które w innych okolicznościach być może nigdy by nie wyszły na jaw. No i, rzecz jasna, gdyby nie ta misja, nie odzyskał bym broni, którą teraz trzymamy w swych rękach. Tyle wstępu – teraz pozwól iż w skrócie spróbuję opisać ogrom przygotowań, jakie należało poczynić przed wyruszeniem.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Co ciekawe, przekonanie Inkwizytora Venrisa do udzielenia nam bezterminowego urlopu przyszło nadzwyczaj łatwo. Prawdopodobnie świadomość jak potężną osobę mamy zamiar sprowadzić do Sektora oraz kalkulacja ewentualnych zysków politycznych z tego płynących grała tu zdecydowanie dużą rolę.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Jako że nie kryliśmy się z celem wyprawy, nic dziwnego iż pogłoski o niej dotarły również do tych, którzy normalnie nigdy by nas nie zauważyli. Być może raporty o wydarzeniach z Sepheris Secundus oraz Iocanthos – światów bądź co bądź niezwykle istotnych dla gospodarki – i naszej w nich roli, również miały na to wpływ. Tak czy inaczej, jakoś na początku października wraz z kapitanem Gavhinem wylądowaliśmy na kolacji u Jego Wysokości Lorda Haxa. Tak jest, sam Lord Sektora raczył przyjrzeć się łaskawym okiem naszym planom! Idea odnalezienia zaginionej Arcymagini Adeptus Mechanicus przez wyprawę prowadzoną pod jego patronatem z pewnością była wizją niezwykle kuszącą. Udzielił nam zatem swego poparcia oraz nieco bardziej wymiernej pomocy w postaci przedstawiciela Adepta Astra Telepathica, pułku Gwardii oraz dwóch szybkich jednostek do ich transportu.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Niejako przy okazji, potwierdził Patent Kupiecki kapitana Gavhina, zapewniając sobie udział w odkryciach, których miała dokonać nasza flota.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Nie tylko Lord Hax zresztą zainteresował się naszymi poczynaniami. Już parę dni później, na Lathes, zostaliśmy wezwani przed oblicze Arcymaga Calixis. Ten, chociaż pomysł odnalezienia skonfliktowanej z nim Arcymagini Taury średnio mu się podobał, nie mógł zignorować posunięć Lorda Haxa. Pomoc, której nam udzielił – oddział czternastu praetorian Skiitari – nie była może zbyt widowiskowa, ale przecież nawet i na to nie liczyliśmy. Co najważniejsze jednak, wskazał nam orientacyjny kierunek, w którym udała się zaginiona – owiane legendą, niesławne Wyrwy Hekatona. Kraniec znanego Wszechświata i jedno z najdalszych miejsc, w które Ludzkość kiedykolwiek dotarła. Nie muszę dodawać, że z każdą chwilą uświadamialiśmy sobie coraz dobitniej, na jak olbrzymie przedsięwzięcie się porywamy.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Zresztą pobyt na Lathes był owocny i z innych względów. Przede wszystkim, po raz pierwszy od kiedy sięgam pamięcią, miałem okazję oglądać tę niesamowitą planetę-kuźnię. Widok doprawdy poruszający. Poza tym, to właśnie tam dołączył do nas Phobos – przemądrzała i latająca herezja, która, mam nadzieję, kręci się gdzieś w pobliżu. Zresztą ta serwoczaszka stała się później powodem wielu naszych zgryzot, ale o tym kiedy indziej.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Ostatnim, który postanowił dołożyć swoją cegiełkę do wznoszonego przez nas gmachu naiwności, brawury i ślepej wiary we własne szczęście, okazał się Lord Admirał Marius Ivius Karranche – pradziadek Lydii i dziadek zmarłej żony kapitana Gavhina. Osoba niezwykle wręcz wpływowa, nienawykła do poddawania się czyjejkolwiek woli, o żelaznych zasadach… i darząca naszego kapitana szczerą niechęcią – z wzajemnością zresztą. Na szczęście dla nas, nestor rodu Karranche postanowił sprawić prezent swej prawnuczce. Prezent godny gubernatora bogatej planety, co muszę nadmienić. Nie wiem, czy to chęć popisania się przed zięciem, czy może rzeczywista troska o zdrowie Lydii – tak czy inaczej w skład naszej armii wszedł czołg Baneblade wraz z całą obsługą oraz sporym zapasem amunicji. Pożyczony rzecz jasna, w zamian za pewne zobowiązania, naturę których mieliśmy poznać dopiero w przyszłości.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;W połowie grudnia trafiliśmy w końcu do Port Wander – ostatniej Imperialnej bazy w sektorze Calixis przed Rozszerzeniem Koronusa. Jako że główny cel naszej wyprawy wymagał jeszcze olbrzymich nakładów finansowych, pierwszym naszym zadaniem zostało znalezienie sposobu na zarobienie dużych pieniędzy. Okazja trafiła się wcale szybko – okazało się, że stary znajomy Gavhina znalazł się w posiadaniu danych dotyczących Kosmicznego Wrakowca znanego jako Ścieżka Prawych – zaginionego setki lat wcześniej a przewożącego, jakoby, nieprzeliczone bogactwa.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;W zamian za część zysków gotów był oddać nam rzeczone koordynaty. Zanim jednak doszło do wymiany, zaatakowała nas Lady Ash, wcale zdolna telepatka, będąca na usługach Wolnego Kupca Hadraka Fela – ewidentnie próbująca położyć swe drobne rączki na płytce z cennymi danymi. Szczęśliwie kradzież udało się udaremnić, a sama psykerka zniknęła bez śladu.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Tak czy inaczej jasnym było, że pierwszy nasz lot skierujemy do układu Mogoros, w którym to znajdować się miał rzeczony Wrakowiec. Dokładne mapy systemu udało się uzyskać od przedstawiciela gildii Kartografów, niejakiego Magnata Journa. Ceną było przewiezienie pewnych ksiąg do jego przyjaciela znajdującego się na leżącej w Rozszerzeniu Koronusa stacji Przyczółek. Ksiąg, które władze Port Wander miały niedługo ogłosić heretyckimi. Dziewczyny co prawda kręciły nosami na pomoc w tak wątpliwej etycznie sprawie, ale ostatecznie udało się przekonać je do współpracy.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Tuż przed wylotem dołączyła do naszej radosnej zbieraniny jeszcze jedna postać – ów tajemniczy rycerz, który towarzyszył Inkwizytorowi Venrisowi na Iocanthos. Przedstawił się jako Justycjariusz Ezekiel, przedstawiciel Ordo Malleus, a następnie zaanektował na swoje potrzeby jedną z ładowni. Dziwny był to człowiek… fanatycznie oddany sprawie, a jednak zdolny do trzeźwej oceny sytuacji. Traktował mnie z oczywistym obrzydzeniem, a jednak nie odmówił prywatnej rozmowy. Gówno wartej, ale to zupełnie inna kwestia.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Ach, no i wzbogacił nasz arsenał o potężną, zdolną niszczyć planety, głowicę Magna-Meltową.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Skok do rozszerzenia Koronusa nie był zbyt przyjemny. Na szczęście Ion Bellisarius jest świetnym Nawigatorem i skończyliśmy w jednym kawałku.&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&amp;lt;br/&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;color: red; font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Jeszcze tylko jeden szybki przystanek w układzie Furbindusa, gdzie Kalta skontaktowała się z tajemniczą sektą Mechanicus znaną jako „Synowie Thule” i zdobyła nowe informacje o matce – i skoczyliśmy do systemu Mogoros.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>91.150.221.146</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=316&amp;oldid=prev</id>
		<title>Agat: Raporty pisać, misie!</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://wh40.0f.pl/wiki/index.php?title=Poza_Imperium_-_Mogoros&amp;diff=316&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-12-11T22:58:43Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;Raporty pisać, misie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria:Przygoda]]&lt;br /&gt;
{{Wydarzenie Infobox&lt;br /&gt;
|name=Poza Imperium - Mogoros&lt;br /&gt;
|date=29 września 019 - 30 stycznia 020&lt;br /&gt;
|imperialdate=742019.M41 - 079020.M41&lt;br /&gt;
|planet= Scintilla, Lathes, Port Wander, Mogoros&lt;br /&gt;
|place= W/w i Ścieżka Prawych&lt;br /&gt;
|scenario=Poza Imperium - Mogoros&lt;br /&gt;
}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Podsumowanie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Raporty ==&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Agat</name></author>	</entry>

	</feed>